Czego potrzebujesz po 50? Spokoju, ale nie byle jakiego

Po 50 potrzebujesz jednego – spokoju. Jednak nie byle jakiego, ale takiego, który określamy jako święty. Jest to poczucie, że znajdujesz się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Nie walczysz na siłę. Nie próbujesz zmienić tego, co jest poza Twoim wpływem. Akceptujesz rzeczywistość i milczysz, gdy wiesz, że nie warto podnosić tematu. Zmieniasz to, co jest warte udoskonalenia bez presji, konsekwentnie i będąc wolną od desperacji, która kierowała Tobą przed laty. Działasz mądrze – dla siebie i dla innych.

spokój

Spokój i świadomość

Po 50 potrzebujesz spokoju, ale też świadomości.

  • pogody ducha, by zaakceptować to, czego nie jesteś w stanie zmienić,
  • odwagi, by w spokoju wysłuchać odmiennej opinii. Nie walczyć z nią na siłę i nie próbować przekonywać,
  • mądrości, by wiedzieć, że czasami jesteś właśnie tą osobą, która potrzebuje zmiany.

Spokój, że jesteś tam, gdzie powinnaś

Spokój bez szaleństwa nie istnieje. Prawdziwy spokój, do którego warto dążyć łączy przeciwności.

W takim wydaniu nie jest nudny. Jest upragnionym odpoczynkiem i poczuciem wolności. Czasami bywa spontaniczny, innym razem wyzwolony. To nie jest stagnacja. To jest gotowość na rozwój, ale nie jako przymus i desperacja, ale jako poczucie łączenia się z ideą, wartościami, jakie wyznajemy.

Im mamy więcej lat, tym bardziej chcemy żyć w zgodzie z sobą. Nie udawać, być uczciwą. Żyć lepiej i świadomiej.

  1. Po 50 już nie przeszkadza Ci cisza.
  2. Nie chcesz marnować czasu na hałas, który nic nie wnosi.
  3. Odpuszczasz beznadziejne opcje.
  4. Stawiasz na jakość.
  5. Spokój daje Ci wyjątkową pogodę i zakorzenienie.
  6. Pozwala zmieniać perspektywę, gdy do życia wkracza chaos.
  7. Sprawia, że nie podnosisz głosu, ważysz słowa. Wiesz, że słowa są zbyt ważne, by rzucać je na wiatr.
  8. Spokój ma moc. Lepiej przytulić się do drzewa niż walić głową w mur.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *