Uroda i moda

Co to znaczy starzeć się z godnością?

Znacie to na pewno. Hasło, które rzuca się nam w twarz, gdy postanawiamy coś zrobić. Cokolwiek, żeby zmienić swoje życie na lepsze. Poprawić urodę, wyjechać, znaleźć partnera (o zgrozo młodszego!) iść na studia, zmienić pracę. Robić coś niestandardowego, odważnego. Coś, na co inni nie mają odwagi. Wtedy rzuca się nam w twarz niczym obelgę – trzeba starzeć się z godnością. Jednak co to właściwie znaczy?

starzeć się z godnością

Co to znaczy starzeć się z godnością?

Najczęściej starzeć się z godnością to znaczy nie być śmieszną. Nie zachowywać się, jakby człowiek przeczył metryce. Udawał, że ma mniej lat niż ma w rzeczywistości.

Starzeć się z godnością to nie zaprzeczać. To być dumną ze swojego wieku. To nie udawać, że nasze lata nie istnieją, że czas się zatrzymał…

Najczęściej większość osób zgadza się z taką definicją. W praktyce wygląda to tak, że jeśli chodzi o ogół, to najczęściej jest jasno. Niestety gdy w grę wchodzą szczegóły, to już mamy dużo bardziej skomplikowaną sprawę. Bo nagle zaczynają się głośne protesty, uszczypliwości i wytykanie wszystkiego i wszystkim.

Nie starzejesz się z godnością

Możemy słyszeć, że ktoś nie starzeje się z godnością, bo:

  • śmie chodzić do kosmetyczki,
  • poprawia urodę,
  • stosuje inwazyjne metody odmładzające,
  • wstrzykuje sobie botoks,
  • przeprowadza operacje plastyczne,
  • odsysa sobie tłuszcz,
  • zagęszcza włosy,
  • nosi zbyt krótkie sukienki,
  • zadaje się ze zbyt młodymi osobami,
  • szuka sobie młodszego kochanka,
  • postanawia zmienić całkowicie życie – wybiera się na studia, uczy się czegoś
    nowego,
  • postanawia „opuścić rodzinę” i wyjeżdża za granicę,
  • zaczyna zbyt dużo podróżować,
  • nie chce opiekować się wnukami,
  • za mało pomaga rodzinie,
  • nie siedzi cicho na dupie, tylko coś tam robi,
  • itd.

Zarzuty bywają różne. Od bardziej do mniej absurdalnych. Pojawiają się w ustach osób, które uważają, że mają pełne prawo oceniać innych. Mogą sądzić, że decyzja przez nich podjęta jest jedyną słuszną. I wszystko to, co robią inni, na pewno nie ma sensu, jest śmieszne i groteskowe.

Mówienie, że ktoś nie starzeje się z godnością, jest atakiem na każdą osobę, która ośmiela się być inna, postępowa. Chce się zmieniać, żyć po swojemu. Tak jakby każdy krok do odmładzania siebie i poprawiania swojego wyglądu był atakiem na godność człowieka.

Cokolwiek to znaczy

Osoby szczęśliwe i spełnione rzadko atakują innych. Nie mają czasu ani ochoty, by kogoś wyśmiewać czy poniżać.

Gdy ktoś cię w taki sposób traktuje, to odpowiedź jest jedna – ta osoba ma problem. Nie Ty. I warto to zrozumieć. I uświadomić sobie z całą mocą.

Prawdziwie szczęśliwy człowiek ma wystarczająco dużo do zrobienia. I absolutnie nie jest atrakcyjne dla niego życie czyimś życiem. Dlatego zazwyczaj nie rozstrzyga też tematów pod tytułem „starzeć się z godnością”. Bo ma to gdzieś, czy ktoś się tak starzeje, czy też nie. Ważne jest dla niego, że on robi dobrze. I koniec. Reszta ludzi w opinii osoby, która ma szczęśliwe życie, wie, co robi. Roztrząsanie tego to starta czasu.

Czy starzejesz się z godnością?

Stąd nie jest przesadą stwierdzenie, że starzenie się z godnością to dla każdego co innego. I dobrze. Dla jednej osoby będzie to dbanie o siebie – noszenie superubrań i chodzenie do salonu medycyny estetycznej, dla innej osoby starzenie się z godnością to z kolei minimalizm, akceptacja siwych włosów i zmarszczek. I każda opcja jest w porządku. O ile nam osobiście z nią dobrze. A jeśli czujemy dumę z tego, co wybraliśmy, to nie odczuwamy jednocześnie silnej potrzeby przekonywania innych do swoich opinii.

Bo jak mówi psychologia: tylko osoby nieprzekonane muszą na siłę przekonywać innych do swoich racji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *