Sens życia po 50 – gdy zaczynasz go gubić

Jak żyć szczęśliwie, gdy wszystko, co dobre za nami. Gdy wszystko, co zajmowało, dawało radość i energię minęło. Gdy najważniejsze i najpiękniejsze momenty należą do przeszłości. Jak żyć, kiedy nie bardzo jest na co czekać, czym się ekscytować, do czego dążyć. Niby jest w porządku, bo człowiek funkcjonuje w dobrze sobie znanej rzeczywistości, ale jednak czegoś brak. Pojawia się nuda, rezygnacja. Upragniona cisza i spokój szybko irytują, zamiast dawać energię. To nie tak miało być. Brak wyzwań dusi…. Sens życia po 50 zaciera się. Czy to naturalny etap życia, a może coś poważniejszego?

sens życia po 50

Tracimy sens życia po 50?

Generalnie większość z nas tak układa sobie życie, że najbardziej intensywnie jest w nim do 50. Jesteśmy młode, uczymy się, szukamy pierwszej pracy. Staramy się w niej wykazać. Są pierwsze i następne relacje. Najczęściej są też dzieci i bardzo wymagający proces wychowywania ich. Ciągle coś się dzieje. Jest gwarno, energicznie, jest bałagan, zmęczenie, brak czasu. Doba jest za krótka, nie ma czasu na sen i regenerację. Wszystko dzieje się tak szybko, że człowiek czasami nie ma czasu, by poważnie pomyśleć.

Odhaczamy kolejne obowiązki. Tworzymy listę zadań do zrobienia. Funkcjonujemy zgodnie z harmonogramem, w którym liczą się nie tylko nasze obowiązki, ale też pozostałych członków rodziny. Cieszymy się następnymi etapami w życiu. Zajmujemy się domem, pracą, dziećmi. Próbujemy znaleźć też czas dla siebie. Czasami narzekamy. Najczęściej dlatego, że nie wiemy, że właśnie przeżywamy wyjątkowo dobry czas w swoim życiu.

I nagle ten rozgardiasz cichnie. Rzeczywistość zwalnia. Dzieci dorastają, często wyprowadzają się. W pracy uspokaja się. Nadal rzeczywistość gna, ale jakby inaczej. Pojawia się pustka. Coś, co wcześniej było zagospodarowane aż woła o to, by się tym zająć. Bo tłoku już nie ma i pojawia się zbyt dużo wolnej przestrzeni…którą trzeba czymś wypełnić.

sens życa po 50
concept of life and death – two leaves in the vineyard over autumn background

Gdy brakuje sensu w życiu

Osoby szczególnie aktywne życiowo lubią, gdy coś się dzieje. Im więcej mają na głowie tym lepiej. Czasami być może narzekają, że nie mają czasu, ale w gruncie rzeczy to lubią.

I gdy nagle cała lista obowiązków im odpada, pojawia się zwątpienie. Nie bardzo wiadomo, co ze sobą zrobić. Przecież ile można oglądać filmy, jak dużo czytać. Spacery też nudzą, zwłaszcza jeśli spaceruje się w pojedynkę…

Całe ciało i cały umysł wołają o nowy pokarm. I nowy cel w życiu.

Kolejny cel

Dlaczego tracimy sens życia po 50?

Nierzadko zaczyna o prostu brakować celów. I to jest kluczowy problem. Gdy w życiu wydaje się nam, że nie mamy do czego dążyć, to pojawia się nuda. Więdniemy, bo nie mamy na co czekać, o czym myśleć i co planować.

Wygoda, ustabilizowana sytuacja życiowa już nie cieszą. Pragnie się czegoś więcej niż spokoju i ciszy. I to właśnie jest ta i informacja, którą warto wykorzystać, by znaleźć sens życia na nowo.

Istotne jest, by wyznaczyć sobie kolejny cel w życiu. To najlepszy sposób, by znaleźć sens w życiu.

Tylko co to może być?

Oczywiście dla każdego co innego.

Jedna osoba odnajdzie się w majsterkowaniu, inna w ogrodnictwie, jeszcze inna w podróżach. Są tacy, którzy postawią na sport oraz osoby, które dla dobrego funkcjonowania będą potrzebowały obowiązku w postaci pracy. Nie ma złotej zasady, ważne jest, żeby na nowo odnaleźć coś, co kochamy.

Ludzie a sens życia

Sens po 50 to również ludzie.

Jednak jak funkcjonować w rzeczywistości, w której nie wszyscy są nam przychylni? Można za radą Lwa Tołstoja „Odpowiadać dobrem na zło, by zniszczyć w podłym człowieku zadowolenie ze zła”. Jednak to dość ryzykowna perspektywa. Może bowiem prowadzić co najwyżej do frustracji i poczucia bycia wykorzystywaną. Trzeba mieć także świadomość, że nie każdego da się naprowadzić na właściwą drogę…i uchronimy się od wielu przykrości, jeśli szybciej niż później sobie to uświadomimy.

Można też nieco ograniczyć czas spędzamy z nieodpowiednimi ludźmi. Inny pomysł to poszukać nowych właściwych osób lub odnowić stare relacje. Możliwości jest naprawdę wiele. Ważne, żeby nie zamykać się w czterech ścianach, ale wychodzić do ludzi, rozmawiać z nimi, spędzać z nimi czas…

Bo w gruncie rzeczy okazuje się, że prawdziwy sens w życiu, niezależnie od wieku, to ludzie..i i relacje. Jednak i w nich należy zachować umiar. Nie wpadać w pułapkę, w którą uwikłało się wiele dojrzałych osób. Nie żyć życiem dzieci, wnuków. Kochać, ale mądrze. Zwrócić się do siebie, partnera, przyjaciół…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *