“Moja córka oddala się ode mnie”. Co robić?

Do napisania tego wpisu zmotywował mnie wątek na grupie poświęconej kobietom po 50. Jedna z Was zapytała, co robić, gdy  dorosła córka oddala się od mamy i bardzo rzadko przyjeżdża z wnukami w odwiedziny. Pytająca otrzymała bardzo mądre, ciepłe i pokrzepiające odpowiedzi, dlatego myślę, że warto je przekazać szerszemu gronu.

Wiadro melisy

Na początku warto się uspokoić. Choć targają nami słuszne emocje, to nie są one dobrym doradcą. Warto przez kilka dni przemyśleć sprawę. Pić codziennie filiżankę lub dwie melisy. I przeanalizować, jaki może być powód “oddalenia córki”.

Sam rachunek sumienia to może być za mało. Poza tym bywa zbyt mocnym emocjonalnym obciążeniem. Domyślanie się, o co chodzi, może bowiem prowadzić donikąd. Zamiast tego warto umówić się na rozmowę – tylko osobiście, twarzą w twarz, nigdy przez telefon.

Rozmowa

“Szczera rozmowa z córką. Wiesz to może coś (blokada z dzieciństwa). Może coś chciała, a Ty tego nie zauważyłaś. Może za dużo słodyczy wnukom kupujesz. Twoje zdrowie. Kochana, a może nam się tak zdaje. Pomyśl, posłuchaj serca (może trzeba ją za coś przeprosić). Podpowiadam warianty. Zastanów się, czy jesteś tego przyczyną. Poproś o szczerą rozmowę. I wszystko będzie dobrze”. – radzi Anna

Marlena dodaje: “Wprost z córką pogadaj, że myślisz że coś robisz nie tak, że pewno coś ją drażni w Twoim zachowaniu i by Ci powiedziała wprost, co robisz źle, bo postarasz się to zmienić, gdyż bardzo Ci na kontakcie z wnuczkami zależy. Samemu ciężko się domyśleć, o co chodzi. Może zbytnio ingerujesz w ich życie, pożyczasz, za dużo “cennych rad”, bo to jest głównym powodem takiego oddalenia”.

Milcz i nie oceniaj

“Najpierw musisz powiedzieć… Kochana córko, boli mnie twoja decyzja….. Mała chwila ciszy. Po czym mówisz dalej, pragnę to wyjaśnić, czy jesteś gotowa ze mną porozmawiać?

Jeśli powie, że tak…. To teraz możesz umówić się na spotkanie, nie przez telefon!
A na spotkaniu staraj się trzymać zasady zadajesz jedno pytanie – milczysz…. Czekasz na jej odpowiedź… Zadajesz kolejne pytanie. Milczysz, czekasz na pytanie.
Musisz panować nad swoimi, ale i nad jej emocjami. Przemyśl pytania, które chcesz zadać”. Ewa
Ewa zwraca również uwagę, że córka może mieć żal. Nie ma znaczenia, czy jest on słuszny czy nie słuszny. Najgorsze, co można wiedzieć, to wyśmiać córkę, skrytykować, czy zaognić nieprzemyślanymi słowami konflikt.

Współpracuj

Ela z kolei zwraca uwagę, że przyczyną może być “niepytanie” o kwestie związane z dziećmi (robienie “po swojemu”, dawanie za dużo słodyczy, czy sprawa zamieszczania wizerunku wnuków online. Zaleca rozmowę, przemyślenie swojego zachowania i refleksję.
Bardzo ciekawie podsumowuje temat Małgorzata: “Może po prostu nie słuchasz córki, kiedy coś Ci tłumaczy i zawsze robisz po swojemu. Jeżeli uznała, że zagraża to jej dzieciom w jakikolwiek sposób, to stara się je chronić. Tylko szczera rozmowa. Ale do tego trzeba umieć słuchać i nie narzucać swoich racji za wszelką cenę”.
Na pewno nic nie dzieje się bez przyczyny. Warto uderzyć się w pierś. Być może “babcia, która wie lepiej” przekroczyła pewne granice?
Anna pisze, że wcale się nie dziwi, że niektórzy uciekają od swoich rodziców i dziadków własnych dzieci. Zaznacza, że “aby dociec prawdy, trzeba superdelikatności, całego ogromu mądrości, miłości, a przede wszystkim cierpliwości”.

Powiedz, że kochasz

Maria radzi tak: “Ja bym Ci radziła, żebyś nie mówiła, że masz jakiś żal, tylko, że ją kochasz i jest dla Ciebie najważniejsza i musisz się dostosować do tego co Ci powie.

Życzę powodzenia”.
Dobrym podsumowaniem są słowa Krystyny: “Jak masz małe dzieci to muszą Cię słuchać jeśli dzieci są duże to my musimy słuchać… muszą przeżyć życie na swoich błędach a nasze rady są nieaktualne niestety…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *