Zmęczona jak babcia. To nie musi tak wyglądać!
“Żeby wychować dobrze dziecko, potrzeba całej wioski”. To jeden z cytatów oddający trud, jaki niesie opieka nad dziećmi. Że jest to wielkie wyzwanie dla jednej osoby to wiadomo nie od dzisiaj. Że temat przerasta wielu – także. A nawet to, że nigdy nie wiadomo, jakie błędy się naprawdę popełniło, zanim dziecko dorośnie – to już dopełnia obrazu sytuacji. Mimo to dzieci się rodzą, a dorośli próbują zajmować się nimi jak najlepiej potrafią. Honorowe miejsce zajmuje w tym procesie babcia. Często zmęczona i niepotrafiąca postawić wyraźnej granicy swoim dzieciom. Bo czy babcia musi “zbabcieć” do reszty, bo taka jej misja? Biegać za małymi wnukami, bo tego się od niej oczekuje? Narzekać na ból kręgosłupa i robić wszystko, by przypodobać się córce czy synowi? Zdecydowanie nie!
Babcia jest od opieki nad dziećmi?
Kiedyś sytuacja była prostsza. Rodziny były wielopokoleniowe. Kobiety nie pracowały zawodowo lub wcześnie przechodziły na emeryturę. Gdy zostawały babciami, miały więcej czasu i energii. Były młodymi, aktywnymi kobietami.
Dzisiaj choć nawet w dojrzałym wieku wiele osób cieszy się doskonałym zdrowiem i świetnym samopoczuciem, nie jest to norma. Bywa, że kobiety zostają babciami mocno po 60 a nawet 70 roku życia, kiedy zdrowie już ” nie takie”, koncentracja osłabiona i czujność uśpiona. I choć teoretycznie mają one czas i możliwości, by zająć się wnukami, to obawiają się tak wysokiej odpowiedzialności.
Są też inne sytuacje. Babcią zostają kobiety po 50, które są aktywne zawodowo. Nie mają tyle czasu, ile by chciały, a w wolnych chwilach wybierają odpoczynek niż bieganie za wnukami. Mają do tego prawo?
Doraźnie -tak, na pełen etat – nie
Opiekowanie się dzieckiem na “pełen etat” to ogromne wyzwanie i naprawdę wiele obowiązków. Poproszone o to babcie, miewają spore wątpliwości. Czym innym jest bowiem doraźna pomoc, gdy dzieci chcą wieczorem gdzieś wyskoczyć, albo wyjechać na weekend, a czym innym jest zajmowanie się dzieckiem przez cały dzień, gdy rodzice są w pracy.
Dla dzieci to opcja doskonała. Babcia to dobrze znana osoba. Można zostawić z nią dziecko ze względnym spokojem, że wszystko będzie w porządku. O ile rodzice dziecka nie poczuwają się, by babci wysiłek jakoś wynagrodzić, to jest to opcja także bezpłatna. Można naprawdę sporo zaoszczędzić na opiekunce, a to pokaźna gotówka, która pozostaje w portfelu w każdym miesiącu.
Układ, kiedy babcia opiekuje się wnukiem przez cały dzień niesie jednak pewne zagrożenia. Po pierwsze praktyka pokazuje, że trudno uniknąć odmiennych wizji opieki nad dziećmi. Babcie miewają wątpliwości, w jakim zakresie mają “wolną rękę”, a kiedy powinny absolutnie trzymać się “wytycznych” rodziców. Sami rodzice dziecka bywają zakłopotani. O ile bowiem niani można wyłożyć wszystko punkt po punkcie, o tyle babci jakoś nie wypada. Babcia pozostająca przez kilka a nawet kilkanaście godzin dziennie z dzieckiem powinna nie tylko się nim opiekować (karmić, zadbać, by było mu ciepło, itd), ale w grę wchodzi też wychowywanie i objaśnianie świata. A to wiąże się z kolejnymi problemami. O kontrowersje, niejasności i pretensje nie jest trudno….
Dlatego rośnie grupa babć, które nie chcą zastępować rodziców w tak dużym zakresie i z różnych powodów odmawiają pełnoetatowej opieki nad wnukami. Ich decyzja bywa różnie odbierana. Przez mniej dojrzałych rodziców – bardzo negatywnie. I z obawy właśnie o to, wiele kobiet, wbrew sobie, decyduje się robić to, czego się od nich wymaga, niestety z przykrym skutkiem.
Tymczasem można rozwiązać sprawę inaczej. Zaproponować, że babcia będzie opiekować się dzieckiem zamiennie z opiekunką, że babcia pomoże w weekendy, w razie choroby, gdy dziecko pójdzie do przedszkola, itd. Można się dogadać, o ile dwie strony są szczere, dojrzałe i…mądre.
Zmęczona jak babcia
Dlatego warto jasno i wyraźnie podkreślić,
- babcia nie musi opiekować się wnukami,
- jeśli nie chce lub nie może zająć się dzieckiem w pełnym wymiarze, może odmówić,
- ma prawo do spędzania czasu tak, jak się jej to podoba,
- może czuć się zmęczona i ma prawo do odpoczynku,
- komentarze pod tytułem – “ale inne babcie” – warto przyjmować ze spokojem i asertywnością,
- szantaże pod tytułem – “Ty nam teraz nie pomożesz, to my odpłacimy Ci później, gdy będziesz potrzebować pomocy” – więcej mówią o osobach, które wypowiadają te słowa niż o samych babciach.
- babcia, jeśli zależy jej na relacjach z wnukami, powinna budować mądre relacje z nimi w oparciu o szacunek do siebie, do nich i ich rodziców.