Pasje i rozwój

Kim chcesz być po 50?

Najczęściej pytamy młodych ludzi, dopiero startujących w samodzielne życie, kim chcą zostać w
przyszłości. Gdy osiągamy tak zwany dojrzały wiek, tego typu pytania już nie padają. Wydaje się, że jest
na nie za późno. Co miał człowiek osiągnąć, już osiągnął. Też tak sądzisz?

Błąd!

Bo gdyby tak się zastanowić, nad sensem tego pytania, to może udałoby się uniknąć wielu nieszczęść. W
myśl zasady, jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, trafisz tam, gdzie nie chcesz. Zatem kim chcesz być po 50?
Kim na pewno nie chcesz zostać? Myślałaś o tym?

Chcesz być kobietą dla innych, kobietą dla siebie, czy mieć to i to?

Kim chcesz być po 50?

Kobieta dla innych

Możesz być kobietą dla innych. To nic złego, jeśli właśnie tego chcesz. Siedzącą w oknie, spoglądającą co chwilę na ekran smartfona. Dzwoniącą i pytającą, co u dzieci mieszkających na drugim końcu świata, czy dwie ulice dalej. Możesz angażować się, planować spotkania, zapraszać na obiady i kolacje. Możesz być
dobrze poinformowana, wspierająca. Gdy są małe dzieci, opiekująca się nimi. Na pełen etat. Nigdy nieodmawiająca. Niektórzy to docenią i będą kochać jak mało kto. Inni wprost przeciwnie. Mimo że rodzina, to być może wykorzystają Twoją dobroć, a potem odpuszczą. Bo zapracowani, zabiegani, nie
mają czasu, bardzo by chcieli, ale…nie przyjadą.

Żyć życiem innych. Czuć się potrzebną. Ale jednocześnie tracić coś ważnego. Szacunek do siebie i drugą
młodość po 50. Każdy decyduje sam.

Być może zresztą nie będzie tak źle. I jednak wyrzeczenia zostaną docenione, a bycie dla innych
należycie nagrodzone? Uśmiechem, wsparciem i zwykłym dziękuję?

Kobieta dla siebie

Możesz też powiedzieć koniec. Dzieci wychowałam. Super mi to wyszło. Teraz są duże, niech dbają o siebie same. Nadszedł czas na mnie. Właśnie przyszedł czas, kiedy mogę pomyśleć o sobie. Sprzedać mieszkanie, podróżować po świecie, może kupić campera. Każdego dnia spać gdzie indziej. Może wyjechać bardzo daleko, pracować w nowym miejscu, poznawać ludzi, śmiać się i bawić.

I rzeczywiście być szczęśliwą. Jak kobieta dla innych. Czerpać z życia. Tylko nieco inaczej. Czuć jedynie
dziwną pustkę w samotne święta, czy w te nieliczne chwile, kiedy spotykasz się z rodziną. Niby to bliskie ci osoby, ale nie czujesz tej bliskości. Koleżanki chwalą się wakacjami z wnuczkami, a Ty…trochę zazdrościsz.

Możesz być kobietą dla siebie. To też jest droga. Ty. Zabiegana, odnosząca sukces, inna niż wszystkie,
żadna domowa baba, kobieta światowa. To wciągające i seksowne. Nie starzeć się jak inne, tylko bawić w
pełni!

Możesz też mieć to i to

Spróbować zachować umiar i równowagę. Być dla siebie, ale też dla innych. Nauczyć się asertywności.
Pomagać, ale nie wyręczać innych w ich obowiązkach. Być babcią, a nie pełnoetatową opiekunką. Mieć
czas i dla dzieci i dla siebie. Zadzwonić czasem, zaprosić, ale też poczekać aż oni się odezwą. Być blisko,
ale się nie narzucać. Cieszyć się życiem, spotykać z przyjaciółmi, uśmiechać do życia.

Nie być egoistką, być zdrowo myślącą egoistką. Nie izolować się, ale też mieć przestrzeń na oddech. To
dla niektórych doskonała opcja. Dla Ciebie też?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *