Gdy po raz pierwszy zostajesz babcią. Kilka rad na pierwsze tygodnie
Jeszcze masz w pamięci emocje towarzyszące Ci przy porodzie dziecka, widzisz oczami wyobraźni maleńką córeczkę lub syna. A już zaczynasz przeżywać przyjście na świat wnuka. Bo maleńkie dzieci urosły nie wiedzieć kiedy, a Ty stajesz się babcią. Z jednej strony ogromna radość i ekscytacja, z drugiej zdziwienie, że to już, i pytanie, kiedy to minęło. Pojawia się też lęk, czy sobie poradzisz, jak sobie dadzą radę Twoje dzieci, na ile powinnaś im pomagać? Co zrobić, by nie zostać źle zrozumianą? Jak uchronić się przed błędami, jakie w stosunku do Ciebie popełniły Twoja mama i teściowa? Oto kilka rad, jak przetrwać pierwsze tygodnie po narodzinach pierwszego wnuka.
Wizyta w szpitalu?
To zrozumiałe, że jesteś podekscytowana i chciałabyś zobaczyć wnuka jak najszybciej. Chyba każda debiutująca w nowej roli babcia nie może się doczekać chwili, kiedy weźmie na ręce noworodka, jednak to, kiedy ta magiczna chwila nastąpi nie do końca zależy od Ciebie. Postąpisz rozsądnie, gdy cierpliwie poczekasz na sygnał ze strony córki czy syna.
Nie każda młoda mama czuje się dobrze po porodzie. Zazwyczaj kobiety potrzebują odpoczynku i ciszy i nie godzą się na odwiedziny w szpitalu. Mimo pewnych pozytywnych zmian, w polskich szpitalach nadal po porodzie kobieta musi mierzyć się ze sporymi utrudnieniami, brakiem komfortu i dyskrecji. W wielu placówkach nadal zakazywane są majtki, używa się sporych podpasek, leży na materacu obłożonym zakrwawionym ochraniaczem. Bywa, że zwykłe wyjście do toalety w takim wydaniu to wyzwanie. Połóg, krwawienie, często bolące brodawki, niewyspanie robią swoje. Dlatego jeśli młoda mama stanowczo protestuje przeciw odwiedzinom w szpitalu, uszanuj jej decyzję.
Pierwsza wizyta w domu
Mądra babcia nie narzuca się. Jest obok, dzwoni, interesuje się, odpowiada na każdą wiadomość, w której dumni rodzice wysyłają zdjęcie wnuka, jednak czeka na gotowość dzieci, którzy powinni wyjść z inicjatywą i zaprosić mamę, by poznała wnuczkę lub wnuka.
Pierwsza wizyta w domu powinna być zapowiedziana. Zapytaj, kiedy przyjść i czy możesz w czymś pomóc. Gdy jesteś już na miejscu, nie siedź za długo. Dobry gość to szybki gość.
Nie zawsze młodzi rodzice oczekują pomocy przy dziecku. Zdarza się tak, że maleństwo często ssie pierś, a debiutująca mama najlepiej czuje się, gdy ma córkę lub syna obok siebie, dlatego zamiast propozycji wyjścia z dzieckiem na spacer, zaproponuj, że przywieziesz obiad dla młodych rodziców, pomożesz w sprzątaniu, itd.
Gdy przyjeżdżasz do domu, w którym jest noworodek, oczywiście nie musisz chodzić na palcach, ale warto wpasować się w atmosferę w nim panującą. Na pewno po przyjściu z zewnątrz, idź umyj ręce. To niby oczywiste, jednak wielu dorosłych o tym zapomina. Zanim udasz się do łóżeczka noworodka, odczekaj chwilę, zwłaszcza jeśli na zewnątrz panuje niesprzyjająca aura.
Warto mieć przy sobie jakiś drobiazg nie tylko dla dziecka, ale również dla jego rodziców. Wiele świeżo upieczonych mam z goryczą zauważa, że o ile wszyscy interesowali się ich samopoczuciem, gdy były w ciąży, o tyle po porodzie cała uwaga koncentruje się na dziecku i nikt nawet nie zapyta o zdrowie mamy malucha. Warto sobie uświadomić, że młoda mama może nie najlepiej się czuć, może być zmęczona, rozdrażniona, osłabiona. Postaraj się być dla niej wyrozumiała. Doceń jej starania, dodaj otuchy. Zamiast krytykować i wytykać błędy, powiedz, że to trudny, ale piękny okres dla wszystkich, że jesteś pewna, że świetnie sobie poradzą. Dodaj, że jesteś obok i w razie potrzeby, niech nie wahają się dzwonić o każdej godzinie.
Żelazne zasady
- nie krytykuj młodych rodziców, i tak jest im trudno,
- nie pouczaj,
- wyrzuć ze słownika teksty w stylu „ za moich czasów…”, „czy nie powinnaś zrobić to tak”, „pokaż, ja wiem, jak to się robi”,
- okaż zainteresowanie i zrozumienie,
- doradzaj tylko wtedy, kiedy ktoś Cię wprost zapyta o zdanie. Zanim coś powiesz, podkreśl wszystkie pozytywy, powiedz coś miłego, dopiero delikatnie zwróć uwagę na słabe strony i zakończ wypowiedź pozytywnie,
- młodzi rodzice bywają wrażliwi, czasami przewrażliwieni. To normalne, pamiętaj o tym i ugryź się po języku, zanim coś powiesz,
- przypomnij sobie, czego potrzebowałaś, kiedy byłaś młodą mamą i co Cię drażniło w zachowaniu innych,
- zapewnij o swojej gotowości do pomocy, ale się nie narzucaj,
- zapytaj wprost jakiej pomocy potrzebują młodzi – być może pragną pomocy przy dziecku, może chcieliby, żebyś od czasu do czasu coś ugotowała,
- czekaj na zaproszenie, nie przychodź niezapowiedziana,
- ani się waż wprowadzić po porodzie do domu „młodych”, chyba, że wprost Cię o to poproszą,
- niemowlę potrzebuje przede wszystkim bliskości rodziców. To zrozumiałe, że pragniesz być obok, jednak jeszcze przyjdzie na to czas, kiedy dziecko będzie starsze.
Przeczytaj, jak być mądrą babcią.