Czy po 50 zaczynamy się sypać?
Czas po 50 może być jednym z najlepszych w życiu. O ile zdrowie dopisze. Niestety wiele kobiet narzeka, że z tym bywa różnie. Czy po 50 zaczynamy się sypać? A może jest coś, co jednak sprawia, że nie?

Starzenie po 50
Proces starzenia zaczyna się już po 20 urodzinach. Jednak wraz z upływem czasu przyspiesza. Punktem przełomowym są 35 urodziny, kiedy wydolność organizmu znacząco spada. Jak jest później? Wiele osób zauważa, że to tempo staje się wyjątkowo nieprzewidywalne, a po 50 urodzinach rozpoczyna się powolne „sypanie”. Czy jest aż tak źle?
Starzeje się mózg
Gdy myślimy o starzeniu, zwracamy uwagę głównie na ciało. Tymczasem wiele zmian występuje w mózgu. Okazuje się już w okolicy 55 lat można zauważyć zmiany degeneracyjne w mózgu.
Jak to wygląda w praktyce? Możemy częściej odczuwać pustkę w głowie, ciężej kojarzyć fakty, wykazywać się mniejszą kreatywnością. Bywa, że „miesza się nam przeszłość”, fakty stają się mniej wyraźne. Oczywiście nie są to zmiany znaczące i mocno utrudniające życie codzienne, jednak na pewno warte zaznaczenia.
Zmienia się ciało
Po 50 postępuje proces zmian na ciele. Skóra jest coraz mniej jędrna, zmniejsza się ilość kolagenu i elastyny. Pojawiają się bruzdy i nierówności. Mięśnie nie są już tak silne jak wcześniej, spada ilość tłuszczu podskórnego.
Niektóre kobiety na skutek zmian hormonalnych zauważają, że ich piersi rosną. Tracą jędrność, poddając się grawitacji.
Na twarzy pojawiają się zmarszczki, coraz bardziej widoczne. Zanikają usta, czasami tracimy też brwi. Nasza twarz zaczyna wyglądać nieco inaczej niż wcześniej. Czasami same nie wiemy, co się zmieniło, ale niewątpliwie coś jednak
nie jest takie, jak dawniej.
Zmniejszamy się. Już po 40 malejemy każdego roku o kilka milimetrów. Na początku tego nie zauważamy, jednak proces postępuje. I z czasem jesteśmy niżsi nawet o kilka centymetrów niż w momencie gdy zakończył się proces rośnięcia.
Gdy kończymy 80 lat, mierzymy kilka centymetrów mniej niż w młodości.
Rośnie ryzyko wystąpienia chorób
Niestety po 50 rośnie też ryzyko wystąpienia lub zaostrzenia chorób.
Dokuczają nam bóle pleców, krzyża i karku. Bywa, że narzekamy na korzonki. Czasami też odczuwamy dolegliwości w kolanach, dłoniach, występuje zespół cieśni nadgarstka i reumatyzm. Rośnie ryzyko chorób układu krążenia. Często występuje nadciśnienie, cukrzyca, zwiększa się ryzyko wystąpienia zawału i udaru.
Niestety wiek ma znaczenie, jeśli chodzi o wystąpienie osteoporozy, chorób tarczycy czy nowotworów.
Sypiemy się po 50?
Po 50 najczęściej zauważamy zmiany w jakości widzenia. Psuje się nam wzrok, dlatego konieczne staje się noszenie okularów do czytania.
Podobne zmiany dotyczą słuchu. Gorzej słyszymy. I niektórzy zauważają tak daleko idące zmiany, że konieczne staje się noszenie aparatów słuchowych.
Czy po 50 zaczynamy się sypać?
Po 50 starzejemy się. Jednak czy zaczniemy się sypać, to pod wieloma względami zależy od nas.
Podstawa to:
- stosowanie zdrowego menu. Z dala od słodzonego nabiału, węglowodanów prostych. Należy jeść dobrej jakości białko, tłuszcz, warzywa, kiełki i nasiona oraz pamiętać o piciu wody.
- dbanie o dobre samopoczucie. Minimalizowanie stresu, inwestowanie w dobre relacje, rozwiązywanie na bieżąco problemów, nauka asertywności.
- aktywność fizyczna – taka, która sprawia przyjemność, odpręża, dba o doskonały relaks, pozwala znaleźć w życiu równowagę i korzystnie wpływa na wygląd sylwetki.
Ja jestem 4 lata po 50-tce przytylam juz 20KG, rzesy wypadly, geba jako taka bo po liftingu i botoxie, stracilam dobra prace, w nowej nie daje rady, dostalam depresji, nadcisnienia, na nic sil nie mam, maz patrzec na mnie nie moze, ogolnie coraz czesciej mysle o samobojstwie, tylko jeszce sie boje.