50 powodów, dla których warto mieć 50 lat
Wkrótce kończysz 50 lat? Być może masz je już od jakiegoś czasu? Niezależnie od tego, czy dopiero staniesz się 50latką, czy nią już jesteś, to artykuł dla Ciebie. Bo zawsze warto przypomnieć sobie, o tych wszystkich powodach do wdzięczności, które masz. Dostrzegasz je?
- Masz za sobą 50 lat życia. Tego trudniejszego i bardziej wymagającego. Dlaczego? Bo wymuszającego na Tobie dynamiczny rozwój, dojrzewanie i dorastanie do pewnych obowiązków. Już nie jesteś naiwną gąską, ale doświadczoną kobietą. I to ogromny atut, który możesz wykorzystać.
- Przed Tobą czas dla Ciebie. Twój czas. W końcu możesz skupić się na tym, co dla Ciebie ważne.
- Przestałaś usługiwać innym. Zaczęłaś szanować siebie.
- Lata, które minęły pozwoliły Ci się stać wartościową kobietą.
- Teraz już wiesz, co naprawdę jest ważne, a czemu nie warto poświęcać za dużo uwagi.
- Wiesz, czego pragniesz i nie boisz się po to sięgać.
- Masz także świadomość tego, czego nie znosisz i nie godzisz się na bylejakość.
- Umiesz głośno mówić „nie” i nie tłumaczyć się.
- Nie pozwalasz sobie już wejść na głowę.
- Nie czujesz się winna za wszystkie błędy bliskich osób.
- Umiesz już odpuścić i powiedzieć, że teraz przyszedł czas, by rodzina zaczęła podejmować decyzje i odpowiadać za nie.
- Nie masz już w sobie przymusu uświadamiania innych.
- Udzielasz rad chętnie, ale pytana.
- Częściej milczysz i obserwujesz.
- Nie musisz już nikomu udowadniać, że jesteś fajna. Po prostu wiesz, że jesteś…
- Spełniasz marzenia, bo wiesz, że kiedy, jak nie teraz.
- Po bezwzględnym oczyszczeniu otoczenia, czujesz się wolna i gotowa do tego, by otaczać się wartościowymi osobami.
- Masz już dorosłe dzieci lub takie, które wymagają od Ciebie coraz mniej uwagi. W ten sposób zyskałaś więcej czasu dla siebie, na pasje i na przyjaciół.
- Nie musisz już dźwigać na barkach odpowiedzialności za wychowywanie dzieci. W końcu Twoja córka czy syn są dla Ciebie partnerami w rozmowie.
- Masz już wnuki lub wkrótce będziesz je miała. Wcielenie się w rolę babci to fantastyczny dar, którego wartości nie sposób nie docenić.
- Spijasz śmietankę wcześniejszych trafnych decyzji.
- Masz w sobie większy spokój i przekonanie, że na pewno będzie dobrze.
- Choć martwisz się, jak każdy, to umiesz już okiełznać czarne myśli.
- W końcu masz szansę znaleźć środki na to, by zacząć się na poważnie rozpieszczać.
- Uwielbiasz ładnie wyglądać.
- Choć Twoje ciało zmieniło się, to Ty lubisz je znacznie bardziej niż wcześniej. Widzisz je całkiem inaczej. Jesteś bardziej wyrozumiała.
- Coraz częściej doświadczasz przyjemnego stanu, kiedy nikt nie zawraca Ci d…
- Możesz w końcu celebrować święty spokój.
- Jesteś na tyle młoda, że przy odrobinie chęci możesz być aktywna fizycznie. Rower? Rolki czy bieganie są dla Ciebie.
- Poczucie, że możesz wszystko, a nic nie musisz jest bardzo wyzwalające.
- Dobrze czujesz się sama ze sobą. Nie potrzebujesz głośnych znajomych, by poczuć się lepiej.
- Spędzasz czas z osobami, które naprawdę Ci pasują, wiesz, że na pozostałych szkoda czasu.
- Nikt nie jest w stanie zachwiać Twoim poczuciem, że wiesz, co dla Ciebie dobre.
- Twoja intuicja wyostrzyła się. I choć wzrok jest słabszy, Ty zdecydowanie celniej oceniasz ludzi i ich intencje.
- Oszczędzasz swoją energię. Nie marnujesz jej już tak często na osoby, które na to nie zasługują.
- Odkryłaś w sobie już liczne talenty.
- Jesteś inspiracją dla innych osób.
- Kochasz życie i pokazujesz innym, jak żyć pozytywnie.
- Lubisz się śmiać głośno i bez krępacji.
- Masz w sobie zdecydowanie więcej luzu niż kiedykolwiek wcześniej.
- Lubisz bliskość i cieszysz się nią w najbardziej wyzwolony sposób. Nigdy wcześniej nie było tak fantastycznie.
- Umiesz docenić wartościowego faceta. Przestałaś wymagać od mężczyzny niemożliwego, co nie znaczy, że obniżyłaś bardzo poprzeczkę. Bo nadal wymagasz.
- W końcu sama jesteś dla siebie szefem i bardzo Ci się to podoba.
- Przestałaś marnować cenny czas. Wiesz, że nie ma nic ważniejszego niż mijająca chwila.
- Wiesz już dużo bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, że być jest ważniejsze niż mieć.
- Umiesz docenić to, czego wcześniej nie dostrzegałaś. Wystarczy Ci niewiele – ciepły poranek, spacer boso po trawie, uśmiech bliskiej osoby, ulubiona kawa, by poczuć się najlepiej na świecie.
- Umiesz się wyłączyć i naprawdę zrelaksować.
- W końcu zwolniłaś i o dziwo odkryłaś, że w ten sposób zaczęłaś funkcjonować dużo wydajniej niż kiedyś.
- Zrozumiałaś, że odpuszczając, zachowujesz to, co najistotniejsze.
- Rozumiesz dlaczego wiele osób przekonywało Cię, że prawdziwe szczęście przychodzi po 50.
Po co argumentować i udowadniać, że wraz z 50-tką życie się nie kończy? Przecież to oczywiste. Po prostu trzeba korzystać z jego walorów, korzystać z przyjemności, nadal rozwijać się, adaptować do nowości. Tak jak wcześniej, tak i potem. Nie ma żadnych granic, ograniczenia są tylko mentalne – sami je sobie stawiamy.
Warto często robić coś pierwszy raz .
Ja na przykład , zdesperowana ponad godzinnym , nocnym czekaniem na taxi , wsiadłam do Ubera
Przepraszam , była zmiana czasu, czekałam 5 minut
Długo by wymieniać , co jeszcze z nowości ale polecam gorąco wszystkim . To działa nawet jak nie jest do końca przewidywalne …a może tym bardziej?