Nie bądź taka jak Twoja mama sprzed lat przy stole wigilijnym
Pierogi? Ulepione! Barszcz? Gotowy! Pierniczki? Udekorowane! Okna? Umyte! Obrus? Wyprany i wyprasowany. Prezenty? Zapakowane! I to wcale nie wszystko. Kto co roku przygotowuje święta, ten wie. Lista jest długa i bogata w szczegóły. Jednym z obowiązkowych punktów jest też kłótnia, która rozładowuje atmosferę. Bo kto to zniesie? Ten ciągły bieg, sprzątanie, ogarnianie, ustawianie, przygotowywanie, gonienie się z czasem. Musi być wybuch! A potem …ulga? Nie, wcale nie!
STOP. Może być inaczej. Nie musisz siadać do wigilijnego stołu zmęczona i rozdrażniona jak Twoja mama sprzed lat. Ta, na której głowie było wszystko. O wszystko za dużo.
Święta inaczej
To już taka tradycja. Wkurzały się nasze mamy, wcześniej babcie. Nie dlatego, że miały nierówno pod sufitem, ale ze zmęczeniem i przeciążenia. A przede wszystkim z poczucia odpowiedzialności.
Bo gdy czujemy się odpowiedzialne za święta, to tracimy cierpliwość. Nie mamy też czasu na wygłupy, które mogłyby nieco poprawić napięty nastrój. Gonimy się z czasem, czujemy presję. I w konsekwencji chodzimy naburmuszone, zestresowane i…nie umiemy się cieszyć tym, co w świętach najpiękniejsze.
Dlatego może w tym roku będzie inaczej? Może damy radę odpuścić?
Oddeleguj część obowiązków
Nie bądź Zosią Samosią i pozwól sobie pomóc. Wrzuć na luz, nie wszystko musi być idealne.
Zamiast narzekać podczas gotowania, odetchnij, policz do 10. Wygoń do kuchni partnera, pozwól wykazać się córce, czy synowej. A sama odpocznij!
Nie traktuj tak bardzo dosłownie 12 potraw. Przecież na stole może być też 5-6 dań. Świat się nie zawali! Zasuń rolety, ukrywając nieumyte okna i poświęć kilka dłuższych chwil, by zadbać o siebie. Przypomnij sobie, co myślałaś o zmęczeniu mamy przy stole wigilijnym. Pamiętasz, jak sobie obiecywałaś, że w Twoim domu będzie inaczej? Teraz masz okazję udowodnić sobie i innym, że się da.
Wesołych Świąt!